Naturalna odżywka do włosów w kostce – 4 Szpaki

NATURALNA ODŻYWKA DO WŁOSÓW W KOSTCE

Powiedzieć, że nasz szampon w kostce zawiesił odżywce poprzeczkę wysoko to nic nie powiedzieć. Był jednym z pierwszych szamponów w kostce na polskim rynku i stał się prawdziwym bestsellerem, więc za punkt honoru wzięliśmy sobie, żeby młodsza siostra dorównywała mu jakością. Pracowaliśmy nad nią przez wiele miesięcy, szukając receptury najlepszej i możliwie najbardziej uniwersalnej (o ile to tylko przy włosach możliwe). I tak oto, po niezliczonych próbach i testach, powstał pachnący mandarynkami i pomarańczami krążek o kremowożółtym odcieniu. Podobnie jak w przypadku szamponu, zamknęliśmy go w kartonowym pudełku, trzymając się standardowo opcji less waste. Chcieliśmy, żeby nasza odżywka w kostce ułatwiała rozczesanie włosów po umyciu i sprawiała, że będą wygładzone, miękkie, błyszczące i sypkie. Obstawiamy, że się udało, ale ostateczne potwierdzenie dostaniemy od Ciebie.

DZIAŁANIE:

Jak już wspomnieliśmy wyżej, głównymi zadaniami, jakie postawiliśmy przed naszą emolientowo-humektantową naturalną odżywką w kostce są:

Po pierwsze – (niespodzianka!) odżywienie włosów i ułatwienie rozczesywania po umyciu;

Po drugie – wygładzenie i zmiękczenie;

Po trzecie – nadanie im zdrowego blasku.

To tak w skrócie. Szpakowa naturalna odżywka do włosów w kostce nabyła tę garść umiejętności dzięki zestawieniu w recepturze surowców, z których każdy bierze na siebie ciężar odpowiedzialności z trochę innej kategorii i wzajemnie idealnie się uzupełniają. Jej bazę stanowi BTMS – surfaktant o właściwościach pielęgnujących, a także emulgujących. W łagodnym usuwaniu zanieczyszczeń wspiera go betaina, która oprócz tego działa również zmiękczająco i kondycjonująco. Dzięki tym dwóm składnikom kostka może się fajnie sprawdzić jako kosmetyk typu co-wash (czyli produkt do mycia włosów odżywką) lub stanowić składową w procesie mycia metodą OMO (Odżywka-Mycie-Odżywka), cenioną między innymi przez dumne posiadaczki kręconych (lub wykazujących chęć skrętu) kosmyków, najczęściej przy tym wysokoporowatych. Z kolei alkohol cetylowy działa wygładzająco i zmiękczająco, a przy tym dodaje kostce charakterystycznego poślizgu oraz doskonale zagęszcza i stabilizuje produkt. Poza tym, wykazuje działanie filmotwórcze i okluzyjne, zapobiegając tym samym nadmiernej utracie wody prowadzącej do przesuszenia włosów i skóry głowy.

Kostka ma na swoim koncie dobroczynny mix olejów: z krokosza barwierskiego, sezamowego i arachidowego. Nie żałowaliśmy też sobie masła kakaowego (wolne rodniki, możecie się bać). Ta kompozycja za główny cel stawia sobie maksymalne odżywienie, wzmocnienie i ochronę włosów przed nadmierną utratą nawilżenia, wypadaniem i szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Dzięki nim mają się stać zdrowe, gęste i pięknie błyszczące.

Okej, emolienty fundują nam solidny odżywczy zastrzyk, ale co z nawilżeniem? Spokojnie, tu właśnie wchodzą humektanty. W dobie niesłabnącej popularności żeli aloesowych (stosowanych na przykład jako podkład do olejowania włosów) pewnie obiło ci się o uszy, że sok z aloesu działa nawilżająco i regenerująco, a także tonizująco i bakteriobójczo. Dodatkowo pomaga też łagodzić stany zapalne i wszelkiego rodzaju podrażnienia. Reguluje również wydzielanie sebum, dzięki czemu włosy będą się wolniej przetłuszczać (efekt ten wzmacnia jeszcze dodatek zielonej glinki i maceratu ze skrzypu polnego, który przy okazji działa rewitalizująco i jest, zazwyczaj w duecie z pokrzywą, dobrym ziomkiem każdej włosomaniaczki). Przy stosowaniu odżywki u nasady aloes dodatkowo jest w stanie pomóc poprawić ukrwienie skóry głowy, co z kolei może się przełożyć na przyspieszenie porostu i pojawienie się wyczekiwanych baby hair.

Oprócz aloesu za kojące działanie odżywki odpowiada również prowitamina B5, czyli D-panthenol. Ma silne właściwości higroskopijne (wiążące wodę), dzięki czemu zapobiega jej nadmiernemu odprowadzaniu, a przy tym jest zbudowany z małych cząsteczek – może więc stosunkowo łatwo przeniknąć do skóry głowy czy cebulek włosów, a przy okazji dogłębnie je wzmocnić i odżywić. D-panthenol to sprzymierzeniec osób borykających się z problematyczną, wrażliwą i skłonną do alergii skórą głowy. To dlatego, że działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie, a dodatkowo zmniejsza uczucie ewentualnego pieczenia i swędzenia. Za cytrusowe, słodko-kwaskowate nuty zapachowe odżywki niniejszym dziękujemy naturalnym olejkom eterycznym: pomarańczowemu, mandarynkowemu i bergamotowemu. To wy sprawiacie, że używa się jej tak przyjemnie.

Skoro rozpisaliśmy się już na temat działania naturalnej odżywki w kostce, to może pora na słówko, jak właściwie uzyskać ten fajny efekt na włosach? Jak jej używać? Jak aplikować? Wbrew pozorom, przy formule kostki wcale nie jest to takie oczywiste, nawet jeśli szampon nieco utorował jej drogę i nie podchodzi się już do tego rodzaju kosmetyków aż tak nieufnie. Zacznijmy od tego, że musisz przygotować się na to, że tak, jak szampon w kostce wystarczy właściwie dotknąć palcem i już się pieni jak wściekły, tak odżywka jest trochę bardziej… introwertyczna? 🙂 Potrzebuje więcej uwagi, czułego dotyku i cierpliwości, zanim pokaże na co ją stać (a stać na wiele!). Kostkę należy więc wziąć w dłonie, porządnie namoczyć i intensywnie obracać (po prostu – mydlić) aż powstanie ilość emulsji odpowiednia do rozprowadzenia na włosach. Staraliśmy się, żeby kostka była jak najbardziej śliska i kremowa, jednak mimo to z początku może ci się wydawać, że powstałej emulsji jest za mało. Możesz nie czuć, że cokolwiek nakładasz na włosy (w końcu tu nie ma piany) i zastanawiać się, czy wszystko robisz jak należy. Spokojnie, to normalne, jeśli wcześniej na co dzień wylewało się po prostu odżywkę na dłoń prosto z butelki. Uwierz jednak, że po jakimś czasie przyzwyczaisz się do tego sposobu aplikacji i wydobędziesz z kostki to, co ma w sobie najlepszego. A jak już ustaliliśmy, do zaoferowania ma całkiem sporo i zdecydowanie chcesz dać to swoim włosom. Jeśli nanoszenie jej na włosy prosto z dłoni wyda ci się nieefektywne, możesz spróbować delikatnie (!) przesunąć gładkim krążkiem w kierunku od nasady do końcówek. Ale pamiętaj – nie trzyj włosów. Z doświadczenia i testów wiemy, że większą ilość produktu można uzyskać również namydlając krążkiem końcówki, ale nie polecamy tego sposobu przy włosach delikatnych, łamliwych i skłonnych do plątania. Podsumowując – spróbuj kilka razy i po prostu wybierz sposób, który jest dla Ciebie najwygodniejszy i najbardziej efektywny.

WŁAŚCIWOŚCI:

BTMS – zawiera kationowy surfaktant Behentrimonium Methosulfate, otrzymywany z oleju rzepakowego; jest wysokiej jakości emulgatorem i składnikiem kondycjonującym, zmiękczającym, wygładzającym i pielęgnacyjnym.

Masło kakaowe – zapobiega przenikaniu toksyn z otoczenia, regeneruje i chroni przed oddziaływaniem wolnych rodników.

Oleje: sezamowy, arachidowy, z krokosza barwierskiego – działają odżywczo, pielęgnująco, wzmacniająco i ochronnie.

Alkohol cetylowy – stabilizuje strukturę odżywki i ułatwia jej aplikację. Zapobiega przy tym odparowywaniu wody, a także wygładza i zmiękcza włosy.

Betaina kokamidopropylowa – substancja powierzchniowo czynna, wytwarzana z kwasów tłuszczowych z buraka cukrowego i kokosa; ma działanie oczyszczające, zmiękczające i kondycjonujące.

Sok aloesowy – działa nawilżająco, regenerująco, kojąco i antybakteryjnie.

D-panthenol – łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie i odżywczo.

Glinka zielona – działa oczyszczająco, dotleniająco, przeciwbakteryjnie i regenerująco; reguluje wydzielanie sebum.

Macerat ze skrzypu polnego – działa rewitalizująco, regenerująco i stymulująco na porost włosów, przedłuża ich świeżość i wzmacnia cebulki.

Olejek eteryczny pomarańczowy – działa pobudzająco, odświeżająco, oczyszczająco i tonizująco.

Olejek eteryczny mandarynkowy – działa oczyszczająco, tonizująco, przeciwzapalnie i antyseptycznie.

Olejek eteryczny bergamotowy – ma działanie antybakteryjne, a przy tym kojące: pomaga złagodzić stres i napięcie.

SKŁAD: BTMS, masło kakaowe, alkohol cetylowy, olej sezamowy, betaina kokamidopropylowa, olej arachidowy, olej z krokosza barwierskiego, sok aloesowy, d-pantenol, glinka zielona, macerat ze skrzypu polnego, olejek eteryczny z bergamotki, olejek eteryczny z pomarańczy, olejek eteryczny z mandarynki

INCI: Behentrimonium Methosulfate, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Cetyl Alcohol, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Cocamidopropyl Betaine, Arachis Hypogaea (Peanut) Oil, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Montmorillonite, Helianthus Annuus Seed Oil (and) Equisetum Arvense Extract, Citrus Bergamia Peel Oil Expressed, Citrus Aurantifolia Peel Oil, Citrus Nobilis Peel Oil, Citral*, Limonene*, Linalool*
*składniki naturalnych olejków eterycznych

SPOSÓB UŻYCIA: Włóż kostkę pod strumień wody, obróć kilka-kilkanaście razy w dłoniach, powstałą emulsję delikatnie wmasuj we włosy. Po chwili spłucz ciepłą wodą.

WAGA KOSTKI: 55 g

Kosmetyk bez konserwantów.
Kosmetyk wegański – produkt stworzony bez użycia surowców pochodzenia zwierzęcego.

39,00 

Na stanie

5 opinii dla Naturalna odżywka do włosów w kostce – 4 Szpaki

  1. Jeż (zweryfikowany)

    Świetny produkt, idealny do stosowania po szamponie tej samej firmy. Ja zamówiłam taki zestaw i jestem bardzo zadowolona. Odżywkę trzeba bardziej i mocniej pocierać, ale naprawdę warto.

  2. Sylwia (zweryfikowany)

    Bardzo dobra odżywka, włosy lepiej sie rozczesują, nie przetłuszcza ich i bardzo ładnie pachnie. Polecam osobą, które zaczynają przygodę z kosmetykami w kostkach.

  3. Lady Lay

    Tak jak mydła w kostce kocham, tak do tej odżywki mam ambiwalentny stosunek. Używam jej już jakiś czas i (już pomijając fakt,że ciężko ją spienić), ale przy moich przesuszonych na końcówkach włosach ona jest po prostu za słaba. Za każdym razem miałam wrażenie,że moje włosy nie wchłonęły jej wystarczająco i nie są wystarczająco nawilżone. Szampon tak, odżywka – nie, ale chce ją skończyć – przeplatając z klasyczną odżywką, która jednak najlepiej nawilża mi włosy.

  4. beba

    Niestety u mnie się nie sprawdza. Bardzo ciężko ją nanieść na włosy (mam sporą wprawę z szamponami w kostce, a mimo tego tu mam problem). Nie widzę jakiegoś specjalnego efektu odżywienia, końce i tak mam suche, jedyny plus to że włosy mniej się puszą. Z kolei przy użyciu dużej ilości włosy wyglądają trochę jak tłuste i trzeba je dobrze rozczesać, wtedy mniej to widać.

  5. Kamila Kubsita (zweryfikowany)

    Uwielbiam! Mogę użyć odżywki na całą długość włosów, co niestety nie było możliwe gdy używałam drogeryjnych odżywek. Mam włosy cienkie, łatwo przetłuszczające się, więc potrzebuje odżywki, która pomoże mi przy rozczesywaniu. Dzięki tej odżywce nie muszę codziennie wyrywać sobie włosów 🙂

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *